Obserwatorzy

środa, 2 maja 2012

moja paznokciowa historia...

Zaczęło się od tego, jak po raz pierwszy ujrzałam blog www.ewalucja.blogspot.com
Wtedy coś mnie zmotywowało i postanowiłam spróbować czy wystarczy mi sił i motywacji, żeby osiągnąć efekt pięknych i zdrowych paznokci.
Także od razu poleciałam na zakupy. Zaopatrzywszy się w odżywkę RIMMEL nail rescue save me (14 day nail hardening treatment) zaczęłam `kurację`.


Na dzień 13 listopada 2011r. przed rozpoczęciem kuracji, prezentowały się w następujący sposób: 


Już ponad tydzień później, widać było pierwsze efekty. Zakupiłam także maść ochronną z wit. A, którą wsmarowywałam w ręce i pozostawiałam w rękawiczkach na całą noc.


Zdjęcia z początku grudnia 2011r.


Kolejny krok na który się zdecydowałam to zakup odżywki NailTek. Zanim jednak to zrobiłam, przeczytałam wiele recenzji. Ku mojemu zaskoczeniu zakup okazał się strzałem w dziesiątkę.! Paznokcie stały się twardsze, zdrowsze. Płytka się zregenerowała, a paznokcie nie łamały się tak, jak wcześniej.

Zdjęcia ze stycznia 2012r. 



Zdjęcia z lutego 2012r.


Do moich pomocników w ratowaniu paznokci dołaczyła odżywka EVELINE 8w1 (total action). 
Choć już po stosowaniu NaiTeka i Rimmela zauważyłam znaczną poprawę kondycji paznokci, ale po wypróbowaniu odżywki EVELINE 8w1 (total action) przeżyłam szok.!
Nie spodziewałam się większych efektów, a tu masz babo placek.!


Zdjęcia z marca 2012r.



Zdjęcia z kwietnia 2012r. 



aktualne pazurki. ;))



Pozdrawiam Was gorąco. ;))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz