Obserwatorzy

piątek, 17 sierpnia 2012

Moja pielęgnacja paznokci.

Witajcie. ;))
Dzisiaj trochę o tym, jak pielęgnuję swoje paznokcie. 
Odkąd pamiętam zawsze obgryzałam paznokcie. Były tak maleńkie, że potrafiłam doprowadzić ich do stanu, że leciała mi krew i przez kilka dni piekły mnie skórki wokół paznokci. Niestety żadne preparaty, np. gorzki lakier `Paluszek` nie pomagały. Nawet ten gorzki smak mi nie przeszkadzał, wręcz przyzwyczaiłam się do niego. ;p
Wiele osób doradzało mi różne odżywki do paznokci, które miały na celu wzmocnić płytkę paznokcia oraz przyspieszyć ich wzrost. Polecone zostały mi odżywki KillyS - aktywny utwardzacz do paznokci, wibo - odżywka z jedwabiem. Niestety, nawet one nie pomogły. Przeczytałam wiele artykułów, w których znalazłam informację dla dziewczyn, które mają problemy z obgryzaniem paznokci. Mówiono o zrobieniu tipsów. I tak też zrobiłam. Poszłam do kosmetyczki, zrobiłam sobie żelki i byłam zachwycona.! Tak mi się to spodobało, że sama zakupiłam sobie lampę UV, żele i inne pierdołki potrzebne do wykonania takich paznokci. Nauczyłam się sama wszystkiego. Wiadomo, że początki nie należały do łatwiejszych, ale z biegiem czasu wychodziło mi to coraz lepiej. Przez okres może 3 lat cały czas nosiłam tipsy. Przerwy między nałożeniem nowego żelu bądź przyklejenia tipsów wynosiły może po 2dni. Nie mogłam patrzeć na te swoje zgredki. Niestety nie zawsze było tak kolorowo. Płytka paznokcia rozwarstwiała się, robiły się dziurki i inne dziwaczne rzeczy. Pomimo bólu jaki czasami odczuwałam nic sobie z tego nie robiłam. Wiedziałam jakie mogą być tego wszystkiego konsekwencje, grzybica paznokci itp. ale zawsze wiedziałam, że mnie takie coś nie spotka. Na szczęście tak też było. Teraz nie mogę uwierzyć w to, jaka byłam kiedyś głupiutka. ;p 
Po jakimś czasie trochę zmądrzałam. Zaczęłam czytać blogi kosmetyczne i w taki oto sposób przygarnęłam do siebie odżywki NailTek. 
Efekty po nich były zauważalne. Zaczęły mi ładnie rosnąć, twardnieć. Byłam z niej bardzo zadowolona. Następnie zaczęłam używać odżywki Rimmel - nail rescue. Ona również pomogła mi w początkach zapuszczania paznokci. Nie oczekiwałam od nich wiele. Zawsze myślałam, że nigdy nie będę miała ładnych, długich i zdrowych paznokci, jakich zawsze podziwiałam, oglądając zdjęcia dziewczyn na blogach. Pewnego razu przeczytałam pozytywną recenzję odżywki Eveline- 8 w 1. Postanowiłam, że sama spróbuję, dlaczego nie. To była miłość od pierwszego malowania! Paznokcie zaczęły rosnąć jak na drożdżach, nie łamały się tak jak kiedyś, no i ten kolor! Po jakimś czasie postanowiłam spróbować innych produktów tej firmy. Do dziś kupuję nowości jakie pojawią się w drogeriach, ponieważ myślę, że te produkty są stworzone właśnie dla mnie. Niektóre osoby narzekają na lakiery tej firmy, natomiast ja nie wyobrażam sobie bez nich pielęgnacji swoich paznokci. Stosuję je na przemian jako bazę pod lakier do paznokci. 
Przynajmniej raz na tydzień nakładam grubą warstwę maści ochronnej z wit. A oraz zakładam rękawiczki pozostawiając je na całą noc, aby maść nie wytarła się w pościel oraz lepiej wchłonęła w dłonie. 
Dłonie moczę również w podgrzanym olejku rycynowym, do którego dodaję kilka kropel cytryny.
Codziennie wieczorem (i nie tylko) używam przeróżnych kremów do rąk. 
Używam różnych zmywaczy do paznokci oczywiście bez acetonu. 
I to raczej wszystko na temat jak pielęgnuję swoje paznokcie. Nie robię nic specjalnego co zajmuje wiele czasu, przysparza problemów itp.  
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. ;)
A teraz trochę zdjęć produktów, których używam a wypisałam je powyżej. ;)







9 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci bardzo za ten post!
    A robisz coś ze skórkami? Odsuwasz, wycinasz, wcierasz coś? :>

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ nie ma za co. ;)
    skórki raczej zostawiam w spokoju. wiem, że czasami wyglądają nie najlepiej, ale nic z nimi nie robię. chyba, że jakiś jest w masakrycznym stanie wtedy go wytnę. ;p
    a co do wcierania to w zupełności wystarcza im krem do rąk, maść i olejek. może kiedyś sprawię im jakąś oliwkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zdjęciach są w idealnym stanie więc myślałam, że coś tam je odsuwasz ;) Jeszcze Cię podręczę pytaniami ;)
    Czy ta wybielająca Eveline widocznie wybiela? Masz długie końcówki ale cudownie białe i zastanawiam się czy to jej zasługa. Iii jeszcze czy ta maksymalny wzrost paznokci działa :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Możesz dręczyć, postaram się odpowiedzieć na wszystkie. ;)
    powiem Ci, że tą wybielającą miałam na paznokciach 3 dni i w sumie 5 warstw. Później ją zmyłam. Jak na tak krótki czas to zauważyłam, że paznokcie zrobiły się trochę bielsze. Może gdybym stosowała ją dłużej efekty byłyby bardziej zadowalające. Przeważnie staram się dodawać zdjęcia jak mam pomalowane paznokcie właśnie odżywką, pewnie dlatego wyglądają na bielsze. Bez żadnego lakieru nie wyglądają już tak dobrze. Tak, max. wzrost paznokci działa, bynajmniej u mnie. Choć tak samo wpływa na moje paznokcie ta 8w1. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo ogólnie diamentowa i 8w1 mają te same skłądy, więc się zastanawiam czy reszta przypadkiem też takiego nie ma. Rozejrzę się jeszcze za nimi, może i mi urosną takie poiękne jak Twoje :D Dziękuję za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie przyglądałam się składom z bliska, więc ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć. Życzę cierpliwości i wytrwałości i mam nadzieję, że równie szybko będziesz zadowolona z efektów pielęgnacji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odzywka Eveline niestety zniszczyła jednej z blogowiczek paznokcie... I to na tyle, że doprowadziła do choroby płytki paznokcia i musi leczyć się u dermatologa.

    OdpowiedzUsuń
  8. tak, czytałam o tym. jednak ja nie mam z nimi żadnych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi również odżywka z Eveline'a pomogła, ale SOS a nie 8w1:)

    OdpowiedzUsuń