Obserwatorzy

sobota, 13 października 2012

Pielęgnacja włosów.

Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami jak pielęgnuję swoje włosy.
Odkąd pamiętam mam tysiące pomysłów co bym mogła zrobić z włosami, choć jeśli się za coś wezmę nie do końca wychodzi idealnie. 
Jestem posiadaczką ciemnych włosów- ciemnego brązu. 
Ostatnio zaczęłam coraz bardziej kombinować i w przeciągu zaledwie dwóch tygodni farbowałam włosy aż 4 razy.! Dlatego postanowiłam, że koniec z kombinowaniem. Widocznie dane mi jest być ciemnowłosą. Pomimo tego, że moje włosy na szczęście zbytnio nie ucierpiały postaram się je intensywnie pielęgnować. 
Zakupiłam maskę biovax (do włosów farbowanych) ponieważ słyszałam o niej dużo pozytywnych opinii. Mam już za sobą pierwszy raz, i mogę stwierdzić jak na razie tyle, że:
- ma przyjemny zapach
- jak dla mnie trochę za rzadka konsystencja 
- włosy pozostają miękkie i trochę zyskują na objętości
Co do mojej pielęgnacji:
1. Włosy myję codziennie. Jedynie na weekend pozwalam im się bardziej przetłuścić.
2. Mycie: szampon + odżywka + jedwab + płyn do układania włosów / krem podkreślający loki.
3. Codziennie w ruch idzie prostownica (prostuję albo kręcę).
Szampon i odżywka którą obecnie używam: Timotei z ekstraktem Róży z Jerycha.
Jedwab: Joanna- styling effect.
Naturalny płyn do układania włosów- Loton.
Krem podkreślający loki- Pantene pro-v. 
Na dzień dzisiejszy moje włosy prezentują się następująco:

1. pokręcone na prostownicy. 
2. naturalne. 

Niestety nie zawsze po umyciu udaje mi się osiągnąć taki efekt jak na drugim zdjęciu. 
Zaczynam coraz bardziej przykładać się do pielęgnacji włosów i mam nadzieję, że za niedługo uda mi się ograniczyć używania prostownicy. Jedynie co do grzywki, bo z nią to mam największe problemy. ;p
Gdyby nie zakład z kuzynką pewnie dawno bym je obcięła, ale postanowiłyśmy przez rok ich nie obcinać. Rok od zakładu co prawda już minął, ale za bardzo się w to wkręciłam i co prawda chcę być posiadaczką długich włosów. ;)
Na deser mam dla Was pazurki. Kolor czerwieni idealny, a jest to jedna warstwa lakieru 
essence 92- better late than never.

   

6 komentarzy:

  1. Włosy masz śliczne! Skręt naturalny ekstra, z resztą ten na prostownicy też fajny (ale prostownica, temperatura), mimo to chciałabym umieć uzyskać taki na moich włosach, bo Twoj skręt jest piękny. Paznokcie też super klasyczny odcień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękują bardzo. Mam podatne ale i niesforne włosy. Zaprzyjaźniłam się z nimi pomimo tego, że kiedyś ich nienawidziłam. A prostownica, no własnie... więc trzeba się trochę ograniczyć. ;)

      Usuń
  2. Ja naturalnie mam beznadziejne włosy, jak czegoś z nimi nie zrobię to wyglądają jakbym dopiero co z łóżka wstała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. masz przepiękne włosy! :) moje są ani kręcone, ani proste- bardziej falowane, ale jestem z siebie dumna, bo ograniczyłam prostownicę i używam jej bardzo rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne masz włosy!

    zapraszam do siebie i zachęcam do obserwowania mojego bloga! :)

    OdpowiedzUsuń